0
Shares
Pinterest Google+

W Krakowie w okolicach plant na skrzyżowaniu ulic Pijarskiej i Jana, ciągnący dorożkę koń wyciągnął kopyta. Po prostu upadł i nie wstał. Młodzi ludzie, którzy obserwowali zdarzenie, z właściwym dla swojego wieku pokoleniowym sceptycyzmem uważają, że koń został przez furmana na śmierć zamęczony, bo gdyby traktowany był po końsku, żyłby jeszcze 200 lat a może i dłużej. Zawiadomili więc policję. Stowarzyszenie Dorożkarzy Krakowskich wyraziło wielki smutek z powodu zaistniałej sytuacji.

Poprzedni tekst

BEZDZIETNY DOM DZIECKA

Następny artykuł

Slajder

BRAK KOMENTARZY

DAJ GŁOS

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *