0
Shares
Pinterest Google+

Minister spraw zagranicznych – to nie jest specjalnie ważny minister, ponieważ sprawami zagranicznymi, czyli naprawdę istotnymi,  zajmują się premier i prezydent, którzy przemierzają świat, mówiąc gdzie przybywają , że jest on piękny, ludzie w nim mieszkający są mądrzy a między ich i naszym krajem panuje harmonijna przyjaźń.

W tej sytuacji minister spraw zagranicznych nie ma już w zasadzie wiele do powiedzenia, ponieważ jego cokolwiek powiedzenie, oznaczać by mogło, uderzenie w słuszną politykę zagraniczną partii i państwa – vide były już minister Waszczykowski, który odznaczał się nadzwyczajną pomysłowością w ustalaniu nowego porządku świata.

    Minister Waszczykowski słusznie więc spoczął na wysypisku historii a w jego miejsce pojawił się prawdziwy ambasador dyplomacji Jacek Czaputowicz.

Jacek Czaputowicz, nie jest już tak wylewny jak poprzednik, ale ta nasza miłość, którą głoszą demokratycznie przez nas obsadzeni  przywódcy do narodów postronnych, jakby nie pokrywa się z stereotypowym spojrzeniem całego społeczeństwa na to co za miedzą. Można więc przypuszczać, że nasi wielcy po prostu udają swój zachwyt nad światem.

Nigdy byśmy się nie dowiedzieli,  jaki jest prawdziwy stosunek polityki zagranicznej państwa do  cudzoziemszczyzny, gdybyśmy tego intencjonalnie szukali.  Tak to często bywa, że szukasz kluczy a znajdujesz portfel –  zginęła ci stówa a odnajdujesz 10 złotych.

Prawdziwe oblicze stosunku polskiej dyplomacji do narodów ościennych,  nie jest widoczne bowiem w komunikatach PAP-u poświęconym sprawom zagranicznym  ( zaraz się przekonacie jak bardzo są zakłamane) ale w sekcji witryny internetowej Ministerstwa Spraw Zagranicznych pod niepozornym tytułem „Polak za granicą”.

Dowiedzieć się z niej można, co minister Czaputowicz naprawdę myśli i co my powinniśmy myśleć i wiedzieć, aby żywcem z zagranicznych wojaży na ojczyzny łono powrócić:

    Nie owijając w bawełnę i pisząc w języku ogólnie zrozumiałym szef MSZ o Rosjanach wypowiada się tak:

To złodzieje, rabusie, włamywacze i oszuści, bowiem według MSZ : w Rosji: „Występuje spore zagrożenie przestępczością pospolitą (kradzieże, napady rabunkowe, włamania, oszustwa i pobicia)”.

Ruski okraść cię może nawet w jadłodajni i przy dystrybutorze paliwa: „Zaleca się unikanie rzucającego się w oczy zachowania wskazującego, iż dysponuje się większymi kwotami pieniędzy, zwłaszcza w takich miejscach jak hotele, restauracje, stacje benzynowe itp.”.

Rosjanie nie są godni zaufania nawet przy wódce: „Należy unikać zawierania przygodnych znajomości oraz wdawania się w przygodne interesy, zabierania na drodze przypadkowych pasażerów, korzystania z zaproszeń do prywatnych mieszkań od nieznanych bliżej osób, a także korzystania z poczęstunku w takich sytuacjach alkoholem”.

Okraść i zabić mogą cię także poza hotelem i restauracją: „Nie należy samotnie spacerować i podróżować samochodem nocą oraz zatrzymywać się w przygodnych miejscach, poza parkingami i oznaczonymi miejscami postojowymi”.

Pozatym Rosjanie to hifilitycy, gruźlicy i brudasy ponieważ spożycie jakiegokolwiek posiłku grozi chorobami układu pokarmowego . Do tego kradną smartfony, numery kart płatniczych oraz pieniądze z kont internetowych. Bójcie się Rosjan.

    Ministerstwo Czaputowicza o Litwinach:

Litwini to wynaturzeni złodzieje okradający chrześcijan nawet w miejscach kultu: „Ze względu na liczne przypadki kradzieży kieszonkowych należy zachować szczególną ostrożność przy zwiedzaniu wileńskich kościołów, zwłaszcza Ostrej Bramy i Katedry”.

Są oni również łapówkarzami: „W przypadku zetknięcia się z próbą wymuszenia łapówki należy zgłosić ten fakt do właściwych służb litewskich – całodobowo pod alarmowy numer telefonu Departamentu Policji przy MSW RL 00370 5 272 5372”.

Na Litwie natomiast nie ma terrorystów. A zalisz to prawda litewski terrorysta to taka sama abstrakcja,  jak senegalski miłośnik snowboardu.

    Białorusini według Ministerstwa Spraw Zagranicznych mogą ukraść ci samochód, radio z samochodu lub portfel w pokoju hotelowym. „Należy uważać na zatrzymywanie samochodów przez funkcjonariuszy milicji drogowej (GAI) w miejscach o dużym natężeniu ruchu (skręty, ronda itp.)”. Prawdopodobieństwo zarażenie się syfem, kiłą lub rzeżączką od białoruskiej 13- letniej prostytutki jest dość duże.

    Ministerstwo Czaputowicza na temat  Ukraińców:

Ukraińcy niebezpieczni są zwłaszcza na wsiach i generalnie niegodni zaufania: „Po zapadnięciu zmroku należy unikać miejsc odległych od centrów miast, nie należy spożywać alkoholu z przypadkowo spotkanymi osobami”.

Ukraińcy nie kradną w zasadzie tylko w bankach, kantorach i drogich sklepach, bo powstrzymują ich ochroniarze. Kradnie również ukraińska milicja: „Zdarzają się przypadki nieudokumentowanego pobierania pieniędzy od obywateli polskich podróżujących po Ukrainie przez milicję drogową”.

Ukraińska milicja, zamiast szukania winnych, ma zwyczaj wrabiania cudzoziemców w niepopełniane przestępstwa.

„Na całym obszarze Ukrainy zalecane jest zachowanie szczególnej ostrożności w związku z powtarzającymi się w ostatnim okresie incydentami – atakami na miejsca odwiedzane przez polskich turystów, placówki, zabytki i miejsca pamięci związane z Polską, a także w związku z pojawiającymi się w przestrzeni publicznej antypolskimi hasłami, symbolami oraz demonstracjami o antypolskim wydźwięku. Zaleca się podchodzenie z odpowiednim poszanowaniem do lokalnych symboli (flag, godła itp.).”

Poza tym zabić cię może  promieniowanie radioaktywne z Czarnobyla no i AIDS, jak będziesz wkładał kutasa w nie swoje sprawy ( To ostatnie to akurat prawda. Ukraina spośród państw europejskich ma najwyższy odsetek zakażonych wirusem niedoboru odporności.)

    Ministerialna dyplomacja o  Niemcach:

Możesz spotkać się z przejawami rasizmu, ksenofobii i nietolerancji religijnej: „Pod czas podróży zagranicznych należy przestrzegać praw i zwyczajów kraju pobytu, pamiętając przy tym, że gospodarze mają prawo wymagać stosownego zachowania od turystów odwiedzających ich kraj, w tym w odniesieniu do zakresu swobód przysługujących różnym grupom społecznym oraz światopoglądowym”.

W Reichu możesz się liczyć z wybuchem bomby, atakiem ciężarówki lub ostrza noża zwłaszcza na koncertach, lotniskach, dworcach kolejowych w metrze lub centrum handlowym.

    Chorwaci zdaniem  MSZ raczej nie kradną w sposób zuchwały, czyli gdy ktoś ich widzi: „Kradzieże i napady rabunkowe w miejscach publicznych zdarzają się rzadko”.  Opierdolą was natomiast w miejscu noclegu: „Należy jednak unikać pozostawiania dokumentów i rzeczy wartościowych na kempingach i w pokojach hotelowych oraz kwaterach prywatnych”.

Noszony przy sobie portfel i tak ci się nie przyda, jeśli zabije cię pozostawiony po wojnie niewybuch: „W rejonach graniczących z Serbią, Czarnogórą oraz Bośnią i Hercegowiną oraz w wysokich partiach gór pozostało wiele nierozbrojonych min i niewypałów”.

„Z ostrożnością należy traktować oferty udziału w imprezach sportowych wysokiego ryzyka (canyoning, rafting itp.), ponieważ prawo chorwackie nie wymaga od osób prowadzących takie przedsięwzięcia żadnych świadectw kwalifikacji”.

Napaść cię może także tabun innych nieludzkich mieszkańców Chorwacji: „Należy chronić się przed występującymi masowo w lasach kleszczami, a podczas kąpieli morskich unikać meduz (często bardzo bolesne poparzenie może wywołać problemy z oddychaniem, wymioty lub utratę świadomości) oraz jeżowców”.

Czyhają także gady: „W terenach trudno dostępnych można spotkać jadowite węże. Szczególnie niebezpieczne są dwa gatunki żmij (bosonoga zwana w Chorwacji poskokiem oraz zygzakowata, po chorwacku: rijadka). Zalecamy ostrożność”.

Kąpać się trzeba w kaloszach: „Zalecana jest kąpiel ze specjalnymi (gumowymi lub plastykowymi) butami wyposażonymi w grube podeszwy, szczególnie na skalistych i kamiennych plażach”.

    Ministerstwo Czaputowicza a kwestia turecka:

Turcy są wiarołomni, dopuszczają się kradzieży, rozbojów, wymuszeń i przymusowego podawania narkotyków: „W dużych miastach zdarzają się przypadki rozboju (wyrywanie torebek) lub przyjacielskie zapraszanie do lokali, gdzie pod groźbą przemocy trzeba zapłacić wygórowany rachunek za zamówione napoje. Można spotkać się też z propozycjami nabycia narkotyków lub ich przewozu”.

Sindbabowie lubią podkładać też bomby urywające turystom jaja i głowy: „W związku ze zdarzającymi się, co prawda sporadycznie, zamachami bombowymi, również w miejscowościach turystycznych, należy zachować rozsądek i środki ostrożności podczas korzystania z publicznych środków transportu i przebywania w miejscach publicznych”.

    Ministerstwo  od zagranicy na temat kultury helleńskiej:

Grecy kradną z głodu: „Jednym ze skutków kryzysu gospodarczego jest wzrost przestępczości, powodujący konieczność zwiększonej czujności przed złodziejami, szczególnie w zatłoczonych miejscach turystycznych, w środkach transportu miejskiego oraz na plażach”.

    Oraz iberyjskiej :

Zabijają bombami, rabują, kradną w sposób wielce wredny i przebiegły. Według ministerstwa: „Z powodu zagrożenia ze strony terroryzmu międzynarodowego oraz ETA kontrole na lotniskach oraz dworcach z reguły są bardzo dokładne. Najbardziej realnym zagrożeniem dla turystów jest przestępczość pospolita, głównie napady rabunkowe i kradzieże kieszonkowe. Należy uważać na rabusiów na motocyklach lub motorowerach, którzy wyrywają torebki przechodniom, a także na celowe przebijanie opon samochodowych i kradzieże pod pretekstem pomocy”.

    Spadkobiercy starożytnego Rzymu:

Włosi kradną umiarkowanie i tylko potrzebne rzeczy, ale możesz zostać zamknięty we włoskim obozie pracy, jeżeli się najmiesz do zbioru pomidorów: „Z uwagi na przypadki nielegalnego i oszukańczego pośrednictwa pracy, zaleca się wzmożoną ostrożność wobec ogłoszeń dotyczących ofert pracy we Włoszech”.

    Potomkowie faraonów:

Najlepiej tam nie jedź. Za byle co grozi ci pluton egzekucyjny lub eksplodujesz wraz z autokarem: „W związku z wprowadzonym 10 kwietnia 2017 r. stanem wyjątkowym na terytorium całego kraju oraz utrzymującym się zagrożeniem zamachami terrorystycznymi, które mogą być kierowane także przeciwko turystom, Ministerstwo Spraw Zagranicznych odradza podróże do Egiptu.”

    Tam gdzie Piotr Tymochowicz chodziłby nawet piechotą:

„Od wielu lat obserwuje się w Tajlandii stały wzrost przestępczości, który głównie przejawia się w formie kradzieży (środki finansowe, dokumenty zdeponowane w hotelowych sejfach), kradzieży z rozbojem (pobicia, wyrywanie torebek i plecaków przez przestępców na motocyklach i skuterach) oraz ataków niesprowokowanej agresji wobec turystów, szczególnie w porze nocnej.

Nagminne są wyłudzenia i oszustwa w miejscach turystycznych (…) (zawyżanie cen za usługi turystyczne, żądanie zapłaty zawyżonych odszkodowań za drobne uszkodzenia wypożyczonych skuterów/skuterów wodnych, odmowa zwrotu zdeponowanych w zamian za wypożyczenie sprzętu paszportów, sprzedaż niskiej jakości biżuterii jako cennych okazów z brylantami/szafiramiza wielokrotnie wyższe cenny etc.)

Nie należy zawierać znajomości z przypadkowo poznanymi osobami ani też korzystać z poczęstunku np. cukierkami, papierosami lub napojami, szczególnie w nocnych lokalach, pubach itp., gdyż zdarza się, iż zawierają one narkotyki”.

Pozostałe części świata: Sierra Leone, Liberia, Gwinea – tam czeka na ciebie epidemia gorączki krwotocznej Ebola. Libia – wojna, opuścić natychmiast. Burkina Faso – grożą zamieszki. Izrael – wojna w Strefie Gazy. Kenia – kradną właściwie wszędzie. Pakistan – wojują z terroryzmem. Tunezja – lepiej, aby cię tam nie było. Sudan – nie jedź. Syria – w żadnym wypadku nie jedź. W Wenezueli jest zwykła rewolucja – zachowaj więc normalną ostrożność. Z Republiki Środkowo-Afrykańskiej spierdalaj czym prędzej.

    I dlatego ja naprawdę doceniam słuszną politykę partii i państwa, dzięki którym podobnie jak 20 milionów ludzi pod czas tych wakacji nie wyjadę dalej, niż do Tesco, nie mówiąc o 7-dniowych wakacjach. Cóż to jest w ogóle za absurdalny pomysł, żeby wtedy kiedy jest u nas ciepło wydawać pieniądze na mordercze upały.  Po co jechać do Rzymu, kiedy w Polsce jest wszystko: i Kielce i Skarżysko.

NOTA REDAKCYJNA

5.0
Widać, że autor przemierzył pół globu , aby napisać ten tekst. Kalkulacja jest zatem prosta. Pół, czyli 50 proc. z 10. Słuszna, godna i sprawiedliwa nota.
1 OCENA CZYTELNIKÓW
50 proc. z 10 5.0

Poprzedni tekst

80-lat POLSKICH SKRZYDEŁ

Następny artykuł

AMERYKA RZUCONA NA KOLANA

BRAK KOMENTARZY

DAJ GŁOS

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *